poniedziałek, 13 stycznia 2014

Bieg Górski w Warszawie

Warszawa raczej nie słynie z terenów górski czy pagórskich. Mimo to można znaleźć w okolicy Warszawy jakąś namiastkę. Taką namiastką są widmy w Falenicy.
Po kilku latach w końcu zdecydowałam się zobaczyć o co chodzi z tą Falenicą. Potraktowałam je jako trening siły biegowej i na dodatek lajtowo, to znaczy nie wpisałam się na pełny dystans, tylko na 2 kółka. No bo jak trening, to trening! I nie chciałam się "zarżnąć".
Rozpoczęłam swoją przygodę rozgrzewką zapoznawczą, tj przebiegłam całą pętlę. Wrażenia? Otóż wrażenie miałam, że będzie za wąsko. Przed biegiem liczyłam na bieg w okolicach 40 minut, stawiałam na tempo 6:00 - 6:30.
To co mnie zadziwiło, to ilość dzieci zapisanych na bieg i biegnących na 1 pętle. Przy czym dzieci kończyły pętlę równie z moją pierwszą pętlą. Nie jestem w stanie ocenić wieku, ale na oko miały z 7-8 lat.
Zresztą pierwsza pętla była raczej dla rozgrzewki, gdyż startując w ostatniej grupie na trasie blokowało mnie bardzo dużo osób. Podbiegi były piaszczyste w związku z czym wszyscy starali się biegać brzegiem, gdzie podłoże jest bardziej utwardzone, więc wyprzedzanie musiało odbywać się na piasku. Mimo to pierwsza pętla dała mi złudne wrażenie lekkości, gdyż większość osób wyprzedzałam.
Druga pętla już była luźniejsza. Zaczęli mnie też doganiać pierwsi (nota bene startujący 5 minut przede mną). w połowie drugiego kółka traciłam już siły i podbiegi dały mi się we znaki, ale na tle innych i tak wypadałam dobrze. Ani razu nie szłam! Z czego jestem bardzo zadowolona! Jeszcze miałam siły na finisz, ale to nic nadzwyczajnego, bo był akurat zbieg. Na metę wpadłam tuż przed tłumem, więc kolejek nie odczułam, ale widziałam je - ludzie przed metą w kolejce stali.
Garmina wyłączyłam trochę z opóźnieniem : 38:32

Jak na bieg asekuracyjny jestem zadowolona. Nie wiem kiedy będę mogła znów pobiec, bo terminy mi kolidują.
Resztę dnia zdychałam, wymęczyły mnie te podbieg. Tym bardziej się cieszę, że nie zdecydowałam się na 3 kółka.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz