wtorek, 8 stycznia 2013

Pierwsze kilometry w Nowym Roku

Nie spodziewałam się, że zaczniemy nowy rok tak ostro! Trenerka zarządziła Kilometrówki, a że zegarek nie nastawiony był na taka opcję musiałam rejestrować swój bieg jako 3 oddzielne treningi....

Na rozgrzewkę parę kilometrów. Ciężko się biegało w lesie, bo nie do końca lód się roztopił i zamiast ścieżki było lodowisko. Na odcinku, którym biegaliśmy, a łączy Moczydłowską z Puławską wywaliło się trzech rowerzystów!
Nawet wyszły mi te kilometrówki nadspodziewanie dobrze. Jak na warunki oraz zważywszy na to, że po grypie byłam...
 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz